Człowiek w obliczu kryzysu

kolorypsych

„Kryzys manifestuje się wieloma wymiarami,
kształtami i kolorami…”

B.S. Liese

Trudne doświadczenia wpisane są w życie człowieka. Są naturalną składową ludzkiego losu. Poruszające, dramatyczne wydarzenia od zawsze opisywane były przez poetów, pisarzy, muzyków, reżyserów filmowych, psychologów, naukowców. Chwile załamania, zwątpienia nieustannie przeplatają się z chwilami radości i sukcesu. Te ciągle wahania budzą wiele emocji, wzruszeń, skłaniają do refleksji.

Do psychologów, psychoterapeutów, ośrodków interwencji często trafiają osoby w kryzysie. Osoby zagubione, skrzywdzone, samotne. Czym różnią się od innych ludzi? Czy coś je charakteryzuje? Dlaczego właśnie one?

Osoby zgłaszające się po pomoc  doświadczają silnego dyskomfortu. Nie są w stanie skutecznie radzić sobie ze swoimi problemami, przez co ich najważniejsze potrzeby życiowe są niezaspokojone. Nie mają poczucia kontroli nad sobą i biegiem wydarzeń, nie są zdolne do podejmowania decyzji, są bardzo chwiejne emocjonalnie. Przyczyn tego stanu jest bardzo dużo. Mogą to być trudności związane ze stratą osoby najbliższej, rozpadem małżeństwa, zdradą, kłopotami w pracy, żałobą, współuzależnieniem, samotnością, zatraceniem sensu życia.

Choć zdarza się, że ogólny zgłaszany problem u wielu osób jest taki sam, to jednak za każdym razem okazuje się on zupełnie inny. Inny, bo przedstawiany przez innego człowieka – człowieka, który dysponuje własnymi doświadczeniami, sposobami radzenia sobie ze stresem, wychowanego w swej niepowtarzalnej rodzinie, posiadającego inne „zaplecze” pomocy – ilość bliskich znajomych, wsparcie rodziny, możliwości bytowe.

To co łączy wszystkich to kryzys. Kryzys, który powoduje silny dyskomfort  w dotychczasowym życiu. Zdarza się, że stereotypowe myślenie powoduje, że osoby potrzebujące pomocy psychologicznej wyobrażamy sobie jako zaniedbane, z podstawowym wykształceniem, nadużywające alkoholu, bądź tkwiące w związkach w których alkohol występuje. To tylko mit. Wiele z nich to osoby dobrze wykształcone, po studiach, pracujące, zaradne, bardzo zadbane. Żyjące tuż obok nas, wśród nas.

Charakterystyczne dla osób znajdujących sie w kryzysie są zmiany w obszarze myśli, uczuć, intencji, działań i wrażeń. Podczas borykania się z problemami odczuwamy wachlarz różnych emocji: lęk, złość, smutek, żal, poczucie winy, bezsilność, tęsknotę. Myśli podpowiadają nam, że „jesteśmy do niczego,” „nic nam się nie uda” , „to nasza wina”, „to koniec”, „co inni o nas pomyślą”. Podejmowane przez nas działania mają na celu schowanie się, ucieczkę, wycofanie. Mamy wrażenie, że cały świat jest przeciwko nam, że nic już się nie może zmienić, nie warto próbować. Wszystko jest bez sensu.

Według Eriksona człowiek od narodzin mierzy się z różnymi kryzysami rozwojowymi, zwanymi także kryzysami przemian związanymi z naturalnymi procesami dokonującymi się w życiu.

Dziecko uczy się jak zaufać innym, jak zbudować własną autonomię, rozwijać swoją inicjatywę, pracowitość. Jest to czas pełen wyzwań. Dziecko musi nauczyć się chodzić, mówić, poznawać świat, zapamiętywać osoby ze swojego otoczenia, zostawać samo w przedszkolu i wierzyć w to, że rodzic po niego wróci.  Dla niego jest to wielkie wyzywanie.

poszukiwanie

W czasie dorastania młody człowiek zastanawia się jak zbudować własną tożsamość, poszukuje odpowiedzi na pytanie „kim jestem”. Szuka sposobów na to jak wyróżnić się w grupie, jak być lubianym przez innych a przy okazji nie rezygnować z siebie. Zastanawia się czego tak na prawdę chce, co jest dla niego ważne. Kiedy się z tym upora jako człowiek dorosły  uczy się nawiązywać bliskie kontakty z partnerem i innymi ludźmi. Próbuje stworzyć  stabilny dom, założyć rodzinę.

Kryzysy rozwojowe to nie tylko trudności związane z wiekiem to także stresogenne sytuacje związane z pełnieniem ról w związku małżeńskim, w rodzinie. Wystarczy jedna zmiana aby wywrócić nasze życie do góry nogami. Na przykład dla wielu z nas ślub jawi się jako wydarzenie wyłącznie pozytywne. Jednak badania pokazują, że może on wywoływać  kryzys i powodować wiele lęku. Wyobraźmy to sobie. Najpierw trzeba znaleźć tę właściwą osobę, zgodzić się na to aby być z nią całe życie, uzbierać pieniądze na wesele. Załatwić wszelkie formalności, zaprosić często skonfliktowanych gości. Następnie postarać się aby dobrze wypaść, uodpornić się na ocenę innych, pożegnać swoje nawyki,  odseparować się od swojej rodziny, pochodzenia, zaakceptować rodzinę współmałżonka, a później? Jak już się z tym uporamy okazuje się, że mamy przed sobą  kolejne wyzwania: gdzie zamieszkać, jak dzielić obowiązki,  kiedy będzie dobry czas na dziecko, jak dzielić wydatki?

Z silnymi emocjami spotykamy się w związku z pojawieniem się na świecie dziecka. Wówczas konieczne jest przeorganizowanie dotychczasowych priorytetów. Narodziny potomstwa wiążą się ze zrezygnowaniem na jakiś czas z własnych przyjemność pasji, aktywności zawodowej. Jest to sprawdzian dla relacji małżonków. Jak będąc rodzicem budować swoją bliskość, intymność? Jak jednocześnie być matką i żoną, mężem i ojcem. W jaki sposób umiejętnie łączyć te role?

Na późniejszym etapie życia człowiek musi na nowo nauczyć się  być ze swoim współmałżonkiem, w czasie w którym dzieci wyfruną już z gniazda, założą swoją rodzinę. Często jest to okres związany z pojawieniem się nowej roli- dziadka. Małżeństwa przechodzą na próbę. Stają przed dylematem, czy być razem, czy się rozstać. Jak po tylu latach znów być tylko we dwoje w dużym pustym domu, o czym rozmawiać. Często kryzys ten powoduje rozpady związków, zdrady, rozwody. Te wszystkie dylematy dręczą człowieka w związku z pojawiającym się lękiem egzystencjalnym. Osoby dojrzałe obserwują u siebie procesy starzenia, zmiany fizjologiczne, spadek energii. Poszukują nowych doznań aby na nowo móc odnaleźć sens życia. Wszystko to robią po to aby osiągnąć poczucie, że dobrze przeżyli swoje życie, że bilans zysków i strat jest dodatni. Ten stan możemy określić jako kryzys egzystencjalny, czyli moment, w którym człowiek zaczyna kwestionować podstawy swojego życia, takie jak jego sens, wartość i cele.

Wszystkie wyżej opisane sytuacje mogą okazać się trudne i prowadzić do pogorszenia nastroju, zwątpienia a w konsekwencji do kryzysu. Jednak pomyślne rozwiązanie tych sytuacji może spowodować satysfakcje życia, rozkwit związku, radość z dalszego planowania przyszłości, rozwój umiejętności o pełnienie nowych ról, realizacje nowych zadań. Jest to szansa na zobaczenie w sobie potencjału o istnieniu,  którego nie mieliśmy do tej pory pojęcia.

Kryzysy rozwojowe, egzystencjalne wpisane są w nasze życie. Dotykają bez wyjątku wszystkich ludzi. Mimo cierpienia i lęku z jakimi się mierzy człowiek w trudnych sytuacjach, pozytywne ich rozwiązanie, uporanie się z nimi może powodować wzrost własnych możliwości, odkrycie nowych ról, nowych potencjałów, powrócenie do realizowania pasji, uwolnienie się od wewnętrznych konfliktów.

Jednak nie zawsze kryzys musi wiązać się z trudnościami rozwojowymi. Rozróżniamy także kryzysy sytuacyjne inaczej nazywane kryzysami traumatycznymi. Zaliczamy m.in. nadużycia i napaści seksualne, sytuacje związane z zagrożeniem życia, doświadczaniem przemocy, stratą mieszkania, pracy, wypadkami, stresem związany z udziałem w wojnie, śmiercią. Są to także katastrofy środowiskowe, powodzie, pożary oraz katastrofy komunikacyjne.

przemoc

Na powyższe sytuacje zazwyczaj nie jesteśmy przygotowani, nie mamy wpływu na to, że zaistniały. Przychodzą z zaskoczenia. Są czymś niecodziennym z czym do tej pory się nie spotkaliśmy. Wymagają od nas nauczenia się nowych strategii działania i radzenia sobie z nimi. Pomimo tak szeroko rozumianego kryzysu, możemy wskazać na pewne podobieństwa.  Każdy kryzys ma swój przebieg, który cechują pewne stadia. Początkowo występuje sytuacja krytyczna, w której człowiek rozeznaje czy normalne, dobrze mu znane, strategie radzenia sobie z trudnościami wystarczą do jej rozwiązania. kryzysu.  Gdy zorientujemy się, że nie to wówczas narasta w nas napięcie powodujące dezorganizacje naszego funkcjonowania. Uświadamiamy sobie, że uraz i stres przekracza nasze możliwości do poradzenia sobie z zaistniałymi trudnościami. Uporanie się z sytuacją krytyczną wymaga, sięgnięcia po dodatkowe zasoby w postaci fachowego poradnictwa, wsparcia interwenta kryzysowego, psychologa, przewodnika duchowego, autorytetu, bądź udanie się na psychoterapię, jeśli uraz wiąże się z poważnymi zaburzeniami funkcjonowania.

Wydarzenia traumatyczne mogą spowodować wystąpienie objawów tzw. stresu pourazowego (PTSD) charakteryzującego się nawracającymi natrętnymi wspomnieniami związanymi ze zdarzeniem, koszmarami nocnymi, występowania tzw. flashbacków- „przebłyskach” polegających na halucynacjach, omamach i takim przeżywaniu wspomnień  jakby zdarzenie rozgrywało się na nowo. Osoby zmagające się z PTSD cierpią z powodu  przeżywania intensywnego stresu na widok rzeczy przypominających wydarzenie, starają się unikać myśli, rozmów, uczuć związanych z urazem, izolują się od ludzi bądź sytuacji budzących trudne wspomnienia. Nie jest w stanie przypomnieć sobie istotnych elementów zdarzenia. Dotychczasowe zainteresowanie istotnymi obszarami życia słabnie. Człowiek  ma poczucie odrętwienia emocjonalnego i społecznego dystansu wobec innych ludzi. Nie widzi perspektyw na karierę, rodzicielstwo, małżeństwo. Pojawiają się u niego kłopoty z zasypianiem, drażliwość, złość, wybuchy, trudności w koncentrowaniu się na wykonywanym zadaniu, nieustanne wypatrywanie zagrożeń, problemy małżeńskie a w dalszej konsekwencji sięganie po substancje psychoaktywne lub myśli samobójcze.

Osoby zmagające się z zespołem stresu pourazowego koniecznie powinny zgłosić się po pomoc do specjalisty.

Zdarza się, że uraz psychiczny przeradza się w kryzys chroniczny, przewlekły. W przeciwieństwie do stresu rozwijającego się w następstwie nagłych wydarzeń życiowych stres chroniczny rozwija się powoli, kumulujące się napięcie prowadzi do przeciążenia w konsekwencji czego dochodzi do zaburzeń w poczuciu własnej tożsamości i dużych problemów adaptacyjnych. Stres chroniczny nie wymaga od nas nagłej reakcji  mobilizacji. On oczekuje od nas nieustannej czujności, zdolności do zmagania się z trudnościami przez dłuższy czas. W kryzysie chronicznym trudno byłoby szukać początków problemów, zazwyczaj zaczynają się od sytuacji teoretycznie niewiele znaczących, które dają impuls do rozwoju stresu. To wszystko może powodować przewrażliwienie, podwyższoną drażliwość, reaktywności emocjonalną,  pogorszenie kontaktu z otoczeniem, niepokój, lęk, niskie poczucie własnej wartości, poczucie winy. Kryzysy chroniczne często występują w sytuacji, gdy człowiek nie rozwiązał pozytywnie jakiś wcześniejszych trudności ze swojego życia, a nowy kryzys uaktywnił stare doświadczenia i konflikty. Ta zależność powoduje dodatkowe trudności w przeżywaniu kolejnych problematycznych sytuacji. Warto pamiętać, że każdy kryzys pozostawia w nas ślad, wspomnienie, o których na co dzień nie koniecznie pamiętamy, jednak wracają do nas w sytuacji dużego napięcia.

Osoba w kryzysie przekazuje sobie zdecydowanie negatywne, błędne komunikaty, które zniekształcają postrzeganie zaistniałej sytuacji. Głównym celem interwencji kryzysowej jest przywrócenie równowagi do stanu sprzed kryzysu. Pomocne w osiągnięciu stabilności emocjonalne jest nauczenie się przekształcania błędnych przekonań oraz zastąpienie ich takimi, które cechują się realnością, wzmacniałby i umożliwiały efektywne radzenie sobie z trudnościami. Niezbędne jest uzyskanie większej świadomości na temat zaistniałej sytuacji, swoich możliwości, zasobów. Zdobycie umiejętności wchodzenia w stan relaksu kontrolowania i ustanawiania własnych granic fizycznych, psychicznych, emocjonalnych. Znalezienie wśród osób najbliższych bądź w instytucji grupy wsparcia na której możemy się oprzeć w sytuacjach traumatycznych.  Działania te mają pomóc nam w stworzeniu własnej autonomii, niezależności, oraz  umożliwić wyjście z kryzysu bez objawów PTSD lub utrwalenia się kryzysu chronicznego.

Autor: Maja Wyremblewska – psycholog, psychoterapeuta, asystent psychodramy

Bibliografia:

  1. Dorota Kubacka- Jasiecka, „Interwencja Kryzysowa”, Wydawnictwa akademickie i profesjonalne 2010.
  2. Richard K. James, Burl E. Gilliland, „Strategie interwencji kryzysowej”, Wydawnictwo edukacyjne Parpamedia 2010.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *